RSS
czwartek, 16 października 2008

Blog będziemy prowadzić na www.adawnuk.pl

 

21:57, ada-wnuk
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 października 2008
Ada jutro wychodzi ze szpitala
09:42, ada-wnuk
Link Komentarze (2) »
wtorek, 14 października 2008

Jeszce wpis do wczoraj.....Do tego 13-stego dotam jeszcze wyprane dokumenty....Dowód rejestracyjny i prawojazdy....Na szczęście nie sprały się całkowicie..Dorego dnia jade do mojej Królewny, wieczorem napiszę co nowego.........

UWAGA ZMIANA SZUKAJCIE NAS NA adawnuk.pl

 

 

09:35, ada-wnuk
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 13 października 2008
No cóz dziś 13-sty, a ja nie jestem przesądna.Jednak............Ada miała jutro wychodzić, ale nie ma konsultacji z hospicjum i nie wyjdzie....Wizyta w szpitalu bedzię dopiero w środę....A ja już nie mam sił jeździć i być tylko parę godzin z córeczką................Ale może jeszce kilka dni i już..Jakby było mało to jeszce dzis policja mnie zatrzymała, ale skończyło się na pouczeniu...:-)....
21:00, ada-wnuk
Link Komentarze (3) »
niedziela, 12 października 2008

Ta LALA to prezent od pewnej Pary Nowożeńców, którą Ada dostała na OIOMIE dzięki siostrze oddziałowej....Dlatego Lala dostała imię Agatka, na cześć siostry oddziałowej...Muszę dodać, że laleczka jest większa od Ady prawię o głowę, ale bardzo  jej podoba się, często się do niej uśmiecha do Agatki laleczki......no do oddziałowej też czasem puści uśmiech...

21:49, ada-wnuk
Link Komentarze (2) »
Dzisiaj Adunia była w świetnym humorze. Od rana uśmiechnięta i zadowolona. Dla mnie o tyle ważne że prawie tydzień maleństwa nie widziałem. Praca zawodowa zajmuje dużo czasu a Ada nie jest jeszcze na tyle silna aby wytrzymać do wieczora.
Jesteśmy ciekawi jak to się potoczy dalej. Z każdą chwilą i każdą rozmową z lekarzem pojawiają sie nowe wątpliwości i pytania na które nikt nie zna odpowiedzi. Najtrudniejsze to to czy poukładamy jakoś nasze małe królestwo i czy sprzęt który będziemy mieli w domku nie bedzie "strajkował". Cały czas żyjemy nadzieją, że w tym tygodniu nasz pobyt w szpitalu się skończy i w końcu od lipca pomieszkamy w domu w komplecie. Dzisiaj byliśmy z wizytą u Wiktora-sąsiada Ady z OIOM-u, który od dwóch tygodni jest z respiratorem w domu. Bardzo sympatyczne spotkanie. Widać, że pobyt w domu służy dzieciom.
 
 
21:24, ada-wnuk
Link Komentarze (3) »
sobota, 11 października 2008
Dziś nauczyłam się zmieniąć rurke "tracheo"pod okiem pani doktor...Mysłam, to straszna czynność jednak poszło gładko. Ada nawet się nie skrzywiła.A owiedzili nas w szpitali Ciocia Monika i wuja Wojtek(też bedą mieli dzidziusia) i obiecałi że upiekszą naszego bloga..Znaczy wuja Wojek...
19:46, ada-wnuk
Link Komentarze (7) »

Ada nad morzem!!!!!!!!!!! Rowy 2008...

Pechowe okazały się te nasze wakacje w powrotnej drodze Adunia sie zachłysnęła i od 27 lipca tułamy się po szpitalach......

 

Nic nie wskazywał na to, że Adzie cos się stanie.....Śmiała się, zachwycała morzem, gaworzyła...Ale przestała jeść i zdecydowaliśmy się wrócić..Przejechaliśmy chyba, z 80 kg i już wzywaliśmy pogodowie...

01:16, ada-wnuk
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 października 2008

Co jest u nas aktualnie........ od 02.09..2008 Ada jest w szpitalu na OIOMIE jest juz po tracho...

Traz walczymy, aby jak najszybciej wyjść... Na szczęście jest juz światełko nadzieji że niedługo wyjdziemy....Ada dostała respirator ze szpitala, bo ten który dało nam hospicjum jej nie odpowiada...Pani ordynator mówi o Adzie,że do wielka DAM. Bo Ada uśmiecha sie do wybranych lekarzy i pelegniarek, na reszte patrzy z dziwnym zadumaniem...Czasem myślę, co ona sobie myśli, o nich jeśli to co ja to....ach......

Jutro sobota więć nici z jakiś wieści co i kiedy....Tak pobędziemy do poniedziałku, wtedy zdjecie, wymazy i zobaczymy....

21:18, ada-wnuk
Link Komentarze (2) »

Założony blog Aduni....

Dzis zaczynam pisać wieści o życiu naszej rodzinki...

Po Krótce postaram się się streścić 8 miesięcy życia naszej Córuni..
Adriana urodziła się 02.02.2008 piękna data, w  bezmroźny pogodny wieczór, o godzinie 19.50 nasza pierworodna ujrzała świa..Waga 3750 kg i 57 długa i jak większośc dzieci z SMA I 10 punktów..
Luty mijał w spokoju i wielkiej euforii maleństwem.

Ada spaładużo , a budziła się tylko do karmienia...Każdy powtarzał jakie macię spokojne i sline dziecko...I tak dotrwaliśmy do do pierwszę wizyty lekarskiej na szczepienie...IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII czar prysł..Trafiliśmy do szpitala, a tam poszło lawinowo.. Na początku podejrzewali jakis wirus.. Potem niedotlenienie i jeszce kilka innych wersji..Jednak po 3 tygodnowym pobycie zapadła ostateczna diagnoza SMA I..Wracając do domu nie miałam pojęcia co nas czeka, byłam pełna obaw, ale i wiary, że może sie pomylili, bo nie było jeszce badań genetycznych..Tak dotrwaliśmy do połowy maja..Rehabilitacja przynosiła efekty ja dochodziłam do siebie, a Ada rosła..Jednak w połowie maja przyszły wyniki...Pamiętam, że płakałam chyba ze 4 godziny......Z reszta dopiero od niedawna nie płaczę codziennie ( nie mam już sił)..

 

 

 To nasza Rodzinka..............

20:23, ada-wnuk
Link Dodaj komentarz »